Witamy na stronie poświęconej bezdomnym psom rasy siberian husky. Strona ma na celu znalezienie nowych domów dla tych porzuconych psów. Większość z "naszych" psów znajduje się w schroniskach lub domach tymczasowych. Równocześnie informujemy, ze wszystkie psy umieszczone na stronie zostaną przed adopcją poddane sterylizacji/kastracji (o ile już nie są po zabiegu).
Wszelkie informacje o procedurach adopcyjnych znajdują się w dziale: PROCEDURY ADOPCYJNE
Połamana Coda ponownie musi być operowana!
Wpisany przez Sayrel środa, 21 marca 2012 12:08
Dzięki pomocy Fundacji Adopcje Malamutów przy drobnym wsparciu naszego Serwisu połamana Coda, sunia po wypadku, trafiła do hoteliku w Krakowie.
Niestety ze względu na zaniedbanie poprzedniego weterynarza - operacja została wykonana nieprawidłowo. Coda będzie musiała mieć ponownie nastawiane i śrubowane łapy. Koszt operacji wyniesie ponad 1000zł... To jedyna możliwość by ta młodziutka sunia mogła w przyszłości chodzić...
Bardzo prosimy o wsparcie finansowe dla tej suni.
Dodatkowo koszt hotelowania suni wyniesie 450zl/msc.
FUNDACJA ADOPCJE MALAMUTÓW W POZNANIU
ul. Krotoszyńska 13
61-315 Poznań
20 1500 1054 1210 5008 3156 0000
Z dopiskiem: Darowizna - Coda
Więcej aktualnych informacji o Codzie można znależc tutaj.
9msc suczka po wypadku pilnie poszukuje domu tymczasowego lub stałego!
Wpisany przez Sayrel czwartek, 15 marca 2012 12:12
Kilka dni temu osoba nie związana z psim światkiem potrąciła psa - właściciel zabrał młodą, 9miesięczną sunię husky ze sobą do pracy, po czym puścił ją, żeby pobiegała po okolicy... Po tym, jak dziewczyna potrąciła psa, zawiozła go z właścicielem do weterynarza i własciciel usłyszał kwotę za leczenie - zdecydował, że woli uśpić psa. Dziewczyna, szargana poczuciem winy, kazała mu podpisać zrzeczenie psa na siebie i opłaciła całość kwoty zabiegu. Nie miała i nadal nie ma gdzie zabrać psa, nie jest w stanie się nim opiekować ze względu na rodzaj pracy. W związku z tym, że żadna organizacja, do której się zwracała, nie jest w stanie pomóc, dziewczyna zwróciła się do nas, jako wolontariuszek schroniska. Jako wolontariuszki pomóc nie możemy, ale jako osoby prywatne obiecałyśmy poszukać wspólnie rozwiązania.
Tutaj kończa się dobre wieści - suczka ma złamaną tylną, prawą łapę, złożoną obecnie drutami i w gipsie, a także pękniętą kość w przedniej prawej - też w gipsie. Oznacza to, ze praktycznie nie jest w stanie samodzielnie chodzić - trzeba ją kilka razy dziennie przekładać, masowac, miziać, myć i pilnować, aby nie robiły się odleżyny. Jeszcze 2 tygodnie będzie nosić gips na przedniej łapie, na tylnej - co najmniej cztery. Problem w tym, że nie ma co z suką zrobić. Nie może zostać w lecznicy dłużej, niż do przyszłego wtorku - nie ma tam miejsca ani warunków, bo suka ciągle wyje z tęsknoty za człowiekiem. Co z nią będzie, jesli nie znajdzie się miejsce...?
Osoba, która psa potrąciła i uratowała, finansuje wszystkie wydatki związane z sunią. Poszukujemy dla niej miejsca, najlepiej w okolicach Zamościa (woj. lubelskie), gdzie suka ma weterynarza, który ją składał i już zna sprawę. Osoba, która przyjmie sunię musi mieć świadomość, że będzie ona wymagała ogromnej opieki, szczególnie przez dwa najbliższe tygodnie. Po zdjęciu gipsu i odrobinie ćwiczeń, suczka będzie stuprocentowo sprawna.
Kontakt w sprawie suni:
507 266 636
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Akcja sterylizacja marzec/kwiecień 2012
Wpisany przez Sayrel wtorek, 28 lutego 2012 19:36
Od marca 2012 rusza akcja sterylizacji/ kastracji psów i kotów w promocyjnych cenach. Lista lecznic biorących udział w akcji podana jest na stronie internetowej. Niektóre lecznice przedłużają akcję o kwiecień.
Jeśli ktoś jest zainteresowany zabiegiem, a odstrasza go cena warto skorzystać z takiej opcji.
Chory Bolt i Halszka
Wpisany przez Sayrel poniedziałek, 27 lutego 2012 21:48
Dokładnie tydzień temu dostaliśmy informacje o 2 haszczakach w pilnej potrzebie... Przebywały w wiejskim i bardzo biednym schronisku. Ponad 400 zwierząt, a do opieki jedynie 3 osoby... Smutne realia małych schronisk. Teraz w okresie zimowym weterynarz nie ma możliwości przyjeżdżać zbyt często - więc opieka jest mocno ograniczona. Niedawno trafilo tam wiele chorych psów, boksy są zbiorowe na 20-30 zwierząt. W takich warunkach zdarzają się bójki i pogryzienia. W takich miejscach też rzadko zdarzają się adopcje... Nie ma możliwości separacji, indywidualnej opieki. Jest po prostu bardzo ciężko.
Pies - Bolt - ten kudlaty trafił do schroniska w dość niejasnych okolicznościach. Zgłoszono nam go jako pogryzionego, jednak liczne rany na całym ciele okazały się nie być efektem pogryzienia, a licznymi chorobami skórnymi, na które psiak cierpi.To jego głównie chcieliśmy zabrać, wiedzieliśmy, że nie stać nas na utrzymanie w tym momencie na hotelu obu psów... ale...
Drugi pies - sunia trafiła w cieczce, będąc w zbiorowym boksie na 100% już jest w ciąży. Nie można było jej tam zostawić... trzeba było zaryzykować, że jakoś wspólnymi siłami uda się nam je utrzymać...
Gdyby te psy tam zostały - podzieliłyby tragiczny los bezdomnych psów wyłapanych w polskich wsiach. Nie miałyby prawie ŻADNYCH szans na adopcję, zwłaszcza na wsi... nawet jeśli to trafiłyby na łańcuch lub spotkałby je gorszy los, gdyby połakomiły się na zwierzęta gospodarskie. Nie mogłoby też wyzdrowieć...
A jak długo byłyby w stanie walczyć o swój byt? Jak poradzić ma sobie suka zmuszona rodzić w boksie, gdzie jest ok. 30 psów? Czy zagryzłyby tylko szczeniaki, czy także ją? Nie miały szans sobie poradzić, przetrwać zimę w tak ciężkich warunkach...
Nie chcieliśmy sprawdzać, ryzykować ich życiem łudząc się, że po tych kilku zdjęciach szybko znajdzie się ktoś chętny na ich adopcje... To by się nie udało... Choć finansowo, wiedzieliśmy, że nas na to nie stać... psy miały dodatkowo trafić na płatny hotel... na szczęście znalazła się dobra dusza, która dała im schronienie...
Rozpaczliwie prosimy Was wszystkich o pomoc, choćby najdrobniejszą... Stałą, jednorazową... KAŻDĄ!
Proszę byśmy im pomogli... ocalili przed zapomnieniem, być może nawet śmiercią...
Wiem, że prosimy o wiele w imieniu Serwisu, co krok nowy pies potrzebujący pomocy, dużo tego. Dużo tych nieszczęść... ale jak mamy nie prosić... jak można zostawić na pastwę losu... Wspólnymi siłami, Waszym wsparciem wierzymy, że możemy wiele zdziałać, wiele ocalić.
Bolt ma całą masę problemów dermatologicznych: hot-spot na szyi, bakteryjne zapalenie na brzuchu i wewnętrznej stronie ud, zmiany zapalne na grzbiecie, zmiany na głowie, zapalenie ucha środkowego obustronne. Wszystkie rany to zmiany wtórne i wywołane przez drapanie. Pies będzie intensywnie leczony. Na domiar złego psiaki przyjechały z wszami . Do prawidłowego przebiegu leczenia konieczna jest kąpiel lecznicza (ew. kilka). Dziś środek na ektopasożyty został im podany, za dwa dni będą kąpane.
Pies ma niestety dużo zmian na skórze o różnej etiologii, dziś została pobrana zeskrobina z kilku miejsc na mykologie, trichogram, poszukujemy też ektopasożytów głównie mając na myśli świeżbowca. Za kilka dni będą wyniki.
Badanie krwi - morfologia plus podstawowa biochemia w normie.
Szykuje się jednak intensywna terapia, minimum 3 tygodnie antybiotyk, plus ewentualnie leczenie grzybicy jeśli takowa wyjdzie, w sumie 3 razy dziennie musi dostawać leki (2x antybiotyk/ w środku dnia probiotyk), smarowanie tridermem zmian 2x dziennie i przemywanie (vagotyl i imaverol), dodatkowo chłopczyk dostał biovetalgin przez złe samopoczucie, steryd (ogromny świąd) i iwermektynę (ektopasożyty), uszy codziennie trzeba smarować oridermem i czyszczenie otosolem.
Baaardzo dużo pracy trzeba będzie w niego włożyć. Ogromnie dziękujemy naszej forumowej Sylwii za opiękę i ogromny trud wkładany w te psiaki, oraz lecznicy Wila-Vet za profesjonalną pomoc i opiekę.

Halszka - sunia jest w o wiele lepszym stanie i poza podejrzewaną ciąża i wszami nic jej nie dolega. W ciągu paru dni będzie sterylizowana i może już szukać nowego domu. Sunia jest młodziutka, przyjazna i energiczna.
Kontakt w sprawie adopcji : Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. Tel : 698 896 364

Więcej o Bolcie i Halszce dowiesz się: TUTAJ
ABY WSPOMÓC LECZENIE TYCH PSIAKÓW MOŻNA DOKONYWAĆ WPŁAT NA KONTO:
Fundacja pomocy zwierzętom CHOW-CHOW
ul.Parkowa 29 21-100 Lubartów
konto: 21 8707 0006 0004 8738 2000 0001
Koniecznie z dopiskiem: HA - pogryzione haszczaki
Tego samego dnia na hotelik dojechała Hekate, która już jest gotowa do adopcji:
Wiele miesięcy bezdomności - jedna z historii
Wpisany przez Sayrel niedziela, 12 lutego 2012 21:02
Ivor to historia jakich wiele w świecie, gdzie wszystko można łatwo i szybko kupić za pieniądze i po prostu mieć. Mieć kaprys posiadania psa najlepiej rasy modnej, pięknej. Zadziwiające jest jak łatwo wyłożyć z portfela 250zł za szczeniaka kupionego na giełdzie czy allegro, a jak trudno zadać sobie trud dowiedzenia się więcej o rasie nowego pupila. Jak trudno jest wziąć odpowiedzialność za zwierze, którym przecież powinniśmy się zaopiekować, zadbać, wychować… Wiele nieodpowiedzialnych decyzji i wiele tragedii…
Jedną z nich jest Ivor. Pies nie wiadomo skąd i jak. Młody samiec ogłupiony sytuacją w schronisku, może źle wychowywany nie wiemy. Nie nauczony żyć z ludźmi, źle na nich reagujący. Taki był Ivor, a dla takich psów nie ma miejsca w schronisku, jest morbital – szybki zastrzyk i szybka śmierć. Kolejne bezsensownie stracone życie. Za łatwe i szybkie pieniądze.
A sam niczemu winny Ivor? Żyje tylko dlatego, że ktoś chciał o niego zawalczyć, że ktoś nie przestaje wierzyć w znaczenie życia – każdego, także psiego.
Ivor jest w hoteliku od wielu miesięcy, jest bezpieczny, jest zadbany i względnie zadowolony, ale hotel to nie dom. Nie dla niego, bo to pies, który umie kochać człowieka, umie się do niego niezwykle przywiązać i mu oddać. Jest piękny, posłuszny, młody i… samotny. Nie nadaje się dla każdego i nie każdy byłby szczęśliwy z nim. Ale dla kogoś, kto rozumie naturę psa będzie towarzyszem wspaniałym! I nie piszę tego jako reklamę tego najbardziej nie-chcianego. Mamy tu wiele fantastycznych psów do adopcji. Ale ten jest naprawdę wyjątkowy, oddany, charyzmatyczny. Oczywiście jest trochę nieokrzesany, spotkała go w życiu ogromna tragedia i potrzebuje czasu, opanowanego, ale też i trochę „szalonego” opiekuna by móc w pełni żyć.
Zegar jego życia jako psa bezdomnego tyka nieubłaganie, nie będzie młodszy, nie będzie piękniejszy, nie będzie w pełni żył dopóki ktoś nie zdecyduje się dać mu szansy!
Dlatego jeżeli rozważasz adopcję psa w typie północnym, masz trochę doświadczenia z psami i jesteś osobą odpowiednio dla rasy aktywną zastanów się czy nie chcesz podzielić swojego życia z Ivorem.
Więcej o Ivorze dowiesz sie tutaj.
A całość jego historii i postepów przeczytasz na jego wątku.
Piękny Gabor
Wpisany przez Sayrel sobota, 04 lutego 2012 11:41
Odłowiony w mazowieckim. Przebywa w hoteliku pilnie poszukuje domu lub wirtualnych opiekunów.
Vitanii - dzika, chora sunia zabrana w ostatniej chwili! ZAGINĘŁA!!!
Wpisany przez Sayrel wtorek, 17 stycznia 2012 20:56
mikrochip: 968000004483818Okolice Warszawy!
698-896-364, Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Wątek suni na forum shusky. - najświeższe info
Jeszcze w schronisku:
![]()
Wyjątkowa aukcja - obraz Agnieszki Zaśko na pomoc psiakom
Wpisany przez Sayrel środa, 11 stycznia 2012 16:47
Serwis Husky Adopcje otrzymał od malarki Agnieszki Zaśko wyjątkowy obraz inspirowany pracami wyjątkowego i cenionego a całym świecie Zbigniewa Beksińskiego. To wyjątkowe dzieło sztuki wystawiamy na aukcji, z której całkowity dochód zostanie przekazany na bezdomne psy pod opieką HA.
Autorką obrazu jest Agnieszka Zaśko
- obraz "Moja inspiracja z Beksińskiego" to akryl na półtnie o wymiarach 60/80cm (bez ramy) z dedykacją od autorki. Obraz niesie w sobie tajemnicę, pastelowe barwy przywodzą na myśl świat snów, zdradzają kobiecą wrażliwość ścierająca się atmosferą grozy, niepewności. Jest niczym otwarte wrota do odległych krain, nieznanych zakamarków naszego umysłu. Dalsze tajemnice i interpretacje obrazu będą już należeć do szczęśliwego nabywcy. To co wyróżnia Agnieszkę Zaśko od innych artystów to łączenie akrylu z lustrami.
Aukcja obrazu potrwa do 15 lutego 2012 roku do godz. 22.00
Cena wywoławcza obrazu to 50zl (+ew. wysylka, mozliwy odbiór osobisty w Kaliszu).
Zachęcam do gorącej licytacji!
Za obraz oraz akcje dziękujemy ogromnie autorce jak i również Ewie K.
Licytować i sprawdzić aktualną cenę można na forum: tutaj
Lub zgłaszając oferte na maila: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Kiermasz w przedszkolu
Wpisany przez Sayrel niedziela, 08 stycznia 2012 21:21
W tym szczególnym okresie, jakim są Święta Bożego Narodzenia, gdy powinniśmy pamiętać o słabszych i zapomnianych, dzieci z niepublicznego przedszkola „Smyk” w Ząbkach z pomocą pedagogów oraz rodziców zorganizowały kiermasz i akcję pomocową na rzecz bezdomnych psów ras północnych, której patronował Serwis Husky Adopcje. Dzieci samodzielnie wykonały przeróżne ozdoby choinkowe, rysunki, dekoracje i
kartki świąteczne, które można było obejrzeć i zakupić podczas akcji. Tego typu działania poza bezpośrednią pomocą materialną mają ogromny walor edukacyjny. Dzięki nim uwrażliwiamy dzieci na problem bezdomności zwierząt, w tym szczególnie przez nie lubianej rasy – husky. W końcu, które dziecko potrafi się oprzeć urokowi puchatego – błękitnookiego szczeniaka? Rodzice natomiast dostali broszury informacyjne o rasie oraz o możliwości adopcji psa. Za zebrane na miejscu pieniądze i dochód z kiermaszu została zakupiona i uroczyście przekazana karma dla bezdomnych syberianów przebywających w schroniskach, domach tymczasowych i hotelach. Akcja sfinansowała także częściowo leczenie chorego szczeniaka Bajki oraz zabieg amputacji uszkodzonego ogona psa Blue oraz karmę dla łaciatej suczki Tiny.

Chory szczeniak
Wpisany przez Sayrel środa, 04 stycznia 2012 13:40
Prosimy o pomoc dla chorej 6msc suni - Bajki.
Nowy dział na stronie
Wpisany przez Sayrel czwartek, 29 grudnia 2011 00:23
Zapraszamy do nowego działu sport. A w nim relacje z zawodów i zapowiedzi nadchodzących.
Młoda sunia bez łapki, czy ma szansę na świat bez krat?
Wpisany przez Sayrel środa, 28 grudnia 2011 19:46
Nie wiem jak ta sunia ma na imie.
Nie wiem skad pochodzi.
Nie wiem tez czy przytrafilo sie jej cos zlego, czy ktos ja skrzywdzil.
Czy miala wypadek. Nie wiem nic.
Ale jak myslicie, jakie szanse ma ta mala w schronisku, gdzie jest 500 psow?
Jakie szanse ma na przezycie, gdzie zawsze bedzie ta kaleka, slabsza, ta do wyeliminowania?
Jakie ma szanse na inne zycie niz za kratami?
Wiem, ze jezeli jej nie pomozemy - to ona nie ma szans.
Sunia jest spokojna, grzeczna, swietnie sobie radzi mimo swojego kalectwa. Jest tez lagodna do ludzi i psow. Ma moze 1,5 roku .... zaledwie. Cale zycie przed soba. I tak malo szczescia w nim.
Marzy mi sie tymczas dla niej.... ale o taki bedzie trudno, marzy mi sie tez dom. Marzy mi sie tez zabrac ja juz, chocby do hoteliku...
Ale to nie sa moje marzenia, to sa marzenia tego - by ta mala bielutka sunia byla trywialnie mowiac uratowana. Bezpieczna, kochana i cieszaca sie zyciem.
Teraz to smutny pies bez szans. Ktos pomoze to zmienic?
Wątek suni z aktualnosciami na forum
Kontakt w jej sprawie: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. 503-758-133
Sunia przede wszystkim szuka domku, ktory pokocha ja na dobre i zle!
KALENDARZ HUSKY ADOPCJE 2012!!!
Wpisany przez Meg poniedziałek, 05 grudnia 2011 20:31

Kalendarz jest formatu A4, jest 7-kartkowy i na grubym papierze.
Koszt 1 sztuki kalendarza to 35zł.
+ koszty wysyłki:
1 kalendarz - 6,50zł
2-3 kalendarze - 10zł
4-5 kalendarzy - 13zł
Jeśli chcesz wspomóc nas w walce o lepsze jutro dla bezdomnych północniaków zachęcamy do zakupów!!!
CAŁKOWITY DOCHÓD ZE SPRZEDAŻY KALENDARZY ZOSTANIE PRZEKAZANY NA PSY W POTRZEBIE!!!
Zdjęcia umieszczone w kalendarzu w większości przedstawiają nasze adopcyjniaki ;-)
Ogromnie dziękujemy wszystkim osobom, za użyczenie zdjęć do kalendarza.
Jeżeli jesteś zainteresowany kupnem pisz: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Wiking w dramatycznej sytuacji...
Wpisany przez Sayrel wtorek, 15 listopada 2011 21:35
Wiking ma szczęście?..
Gdy trafił do schroniska, chory, z łuszczącą się skórą na pyszczku, drobnymi ropiejącymi ranami, wydawał się psem przegranym. Bo kto chciałby adoptować chorego psa. Lecz Wiking nie czuł się przegrany, wciąż tkwiła w nim radość życia, miłość do człowieka, chęć dzielenia życia z kimś? I gdy wydawało się że psu nikt nie pomoże, Wikinga ujrzały oczy kogoś, kto nie umiał minąć go obojętnie.

Wiking pojechał do domu tymczasowego? rozpoczęła się batalia z chorobą? to było ponad rok temu.
Przyczynę ropiejącej, łuszczącej się skóry, łysienia trudno było zdiagnozować. Ale Pani Iwona i Wiking walczyli. Jeden weterynarz, drugi weterynarz, Szczecin, Warszawa, Lublin? diagnozy wykluczające się wzajemnie, sprzeczne metody leczenia. Momenty rozgoryczenia i mobilizacji? brak efektów? nadzieja. To ich życie. Berlin ? diagnoza jak wyrok: toczeń. Leczenie obciążające organizm. Pani Iwona nie poddaje się. Wiking również. Intensywne leczenie, suplementacja, ciągłe wizyty w lecznicy... koszty... Lecz oni nie dają za wygraną. Nie proszą. Są dumni, zawzięci. Muszą przetrwać? i trwają? radość gdy stan Wikinga ulega poprawie, i znów smutek i znów lecznica, i leki? już tak przywykli żyć... wydaje im się to normalne? bo przecież dadzą radę.

Słoneczne dni szczęścia bo Wiking zdrowieje? bo to już rok mija? spacery, zabawy.
I Wiking nagle czuje się bardzo źle ? wymioty, długotrwałe biegunki, odwodnienie, jest słaby, nie ma siły wstać ? potężne zatrucie. I znów cios ? zapalenie wątroby niszczy ten ważny narząd dzięki któremu Wiking może zmagać się z toczniem. Co robić: czy leczyć tocznia i obciążać wątrobę ? czy ją oszczędzać i pozwolić rozwijać się chorobie?
Ale może się uda ? Wiking wraca do sił. Lecz trzeba być ostrożnym? uważać? bardzo uważać. A będzie dobrze? mija dzień? tydzień?
Słoneczny jesienny dzień? las tysiąca jesiennych barw? migoczące odcieniami czerwieni liście? wymarzony dzień na spacer . Radość na pyszczku Wikinga, radość w oczach Pani Iwony. Chce się żyć! Z naprzeciwka nadbiega pies... duży pies. Dlaczego? Dlaczego bez ostrzeżenia atakuje Wikinga? Wiking odpiera ataki, walczy Pani Iwona, bez namysłu nadstawiając swe ciało na ciosy szczęk napastnika.

Pogryziony Wiking trafia do lecznicy. Narkoza. Kilkanaście szwów, dreny. Antybiotyki, osłona, leczenie?
Pani Iwona trafiła do lekarza ? surowice, antybiotyki?.
Wiking ma szczęście?
Ma?
Zdecyduj. Nie pozwól by kolejna przeciwność losu zniszczyła tę dwójkę bohaterów. Nie pozwól by brak finansów skazał ich na przegraną. Pomóż. Wesprzyj. Spraw by radość znów pojawiła się na tym psim pyszczku który tyle przeszedł, a który nadal chce być?
Jeżeli możesz i chcesz pomóc Wikingowi skontaktuj się z jego opiekunką:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
502352503
Albo zajrzyj na allegro: http://allegro.pl/show_item.php?item=1938626135
Baloo
Wpisany przez Sayrel czwartek, 20 października 2011 14:23
Szczęśliwym życiem nazywamy życie, którego schyłek można spędzić u boku ukochanej osoby, gdy można kochać, gdy ma się dach nad głową. Nie musi być luksusowy, nie musi być z najwyższej półki ? ważne by był, i by dzielony był z kimś?z kimś komu można oddać serce swe.
Historia Baloo smutna jest, bo Baloo nie ma nic?Trafił do schroniska, gdzie nikt nie przejmuje się z psem?co się stało z jego Panem??co się stało z jego domem? Tego nie wie nikt?bo też nikt Baloo nie szuka. Mimo że już tak długo czeka, że iskra nadziei w jego oczach powoli gaśnie, szansa na miłość odchodzi?Nie szuka nikt?Czy czas umierać, gdy jeszcze można żyć? Gdy jeszcze można być ?czyimś? psem ? Gdy można się cieszyć, merdać ogonem, radośnie podszczekiwać? Patrzyć z zachwytem w wielbione oczy Pana?
Dzięki interwencji wolontariuszek, Baloo opuścił schronisko. Dostał szansę no nowe życie, na życie jakie powinien wieść pies. Czy uda mu się tę szansę wykorzystać? Czy ktoś zwróci uwagę na Baloo,? Czy ktoś zauważy że jest łagodnym, radosnym psem, że kocha ludzi, że nie chce pamiętać o przeszłości, że jego życie może zacząć się od nowa? Może jest trochę nieokrzesany ? lecz uczyć się chce. Może trochę wyje gdy zostaje sam ? lecz on krzyczy ?ze mną bądź?, ? nie zostawiaj mnie?. Czy Baloo będzie mógł się przekonać że już nigdy nie zostanie sam? Czy znajdzie się ktoś, kto da Baloo dom? Ostatnią szansę?
Jeśli masz miejsce dla starszego psa, i nie boisz się pracy z Baloo, nie odstraszą Cię niedogodności związane z początkowym wyciem, proszę nie zamykaj przed nim serca ? daj mu możność pokochać , choć teraz? choć przez te kilka ostatnich lat? tak ważnych dla niego lat.
Baloo ma 9 lat. To nie koniec psiego życia
Jeśli nie możesz zaadoptować Baloo, może jesteś w stanie wspomóc go finansowo?
Baloo - szuka swojego miejsca na ziemi
Wpisany przez Meg czwartek, 06 października 2011 22:16

12 letnia ARKA [*]
Wpisany przez Meg środa, 07 września 2011 20:34
Arka niestety nie doczekała się swojej szansy. Ciężko zachorowała i odeszła za tęczowy most.
Dla wielu innych psów zegar tyka nieubłaganie. Stawką jest życie... Jeśli możesz... pomóż...

Adopcje wirtualne w HA
Wpisany przez Sayrel wtorek, 08 marca 2011 14:45
Marzysz o własnym psie, ale nie możesz sobie na niego pozwolić? Masz już psa i nie jesteś w stanie przyjąć pod swój dach kolejnego, który poruszył Twoje serce? Wzrusza Cię los skrzywdzonych zwierząt, jednak nie wiesz, jak im pomóc? Kochasz husky, ale nie masz warunków na takiego psa?Idealnym rozwiązaniem jest dla Ciebie ADOPCJA WIRTUALNA! Nie ważne ile masz lat, gdzie i jak mieszkasz, czy masz uczulenie na sierść, jakie są Twoje dochody, czy Twoja rodzina zgadza się na psa... Możesz spełnić swoje marzenie i jednocześnie pomóc skrzywdzonemu zwierzęciu, zostając jego OPIEKUNEM WIRTUALNYM.
Odwiedź stronę lub forum serwisu Husky Adopcje, przeczytaj historie naszych podopiecznych, znajdź psie oczy, których spojrzenie chwyta Cię za serce. Zadeklaruj kwotę, jaką co miesiąc będziesz przelewać na konto swojego wybranka. Możesz namówić do wspólnej adopcji przyjaciół, rodzinę, kolegów z pracy czy ze szkoły. Otrzymane pieniądze w całości przeznaczymy na utrzymanie, wyżywienie, leczenie i pielęgnację "Twojego" psa. Dzięki Tobie będziemy spokojniejsi o jego jutro.
Informacja o opiekunie wirtualnym pojawi się na stronie serwisu, przy opisie psa. Będziesz od nas otrzymywać regularne informacje o nim wraz ze zdjęciami, a jeżeli zechcesz, w miarę możliwości możesz umówić się z osobami sprawującymi opiekę nad psem na wspólny spacer i osobiście poznać swojego ulubieńca.
Z adopcji wirtualnej możesz wycofać się w dowolnym momencie, a więc niczym nie ryzykujesz. Jeżeli "Twój" pies znajdzie dom, natychmiast Cię o tym poinformujemy.
Nie czekaj, nie bądź obojętny - już dziś stań się opiekunem wirtualnym wybranego psa. Odmień jego los i ciesz się jego szczęściem!
Szczegółowe informacje o adopcjach wirtualnych oraz odpowiedzi na wszelkie pytania znajdziesz na naszym forum: http://forum.shusky.pl/viewtopic.php?t=1915
Reportaż z likwidacji pseudohodowli
Wpisany przez Sayrel piątek, 18 lutego 2011 20:06
Reportaż UWAGI można obejrzeć pod TYM LINKIEM
Aktualne informacje o psach zabranych przez serwis Husky Adopcje można znaleźć: TUTAJ

















