Dasza
piątek, 06 stycznia 2012 19:04
Lokalizacja: małopolskie
Kontakt w sprawie adopcji
Beata Dzwonnik
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
tel.600 746 009
Historia Daszy jest niecodzienna i niezwyczajna... "Długo się błąkałam i nie wiedziałam co ze sobą zrobić, długo byłam głodna...
Nie chciałam się niczym specjalnym odznaczać, nie mając nikogo i nie będąc do niczego przywiązana biegłam przez lasy i łąki szukając swojego domu.. Żyłam w zgodzie z naturą i ze wszystkich sił próbowałam się utrzymać przy życiu…Udało się.. zawdzięczam to samej sobie i szczęściu, które mam nadzieję mnie już nie opuści..” Dasza to wyjątkowy pies. Ma niezwykłe niebieskie oczy, z których jedno jest w połowie brązowe. Wygląda to zjawiskowo. Ma piękną kufę i śnieżnobiałe umaszczenie, ale Dasza to pies, który nie tylko wyglądem hipnotyzuje. W Daszy jest jeszcze coś wyjątkowego. Pod jej pięknem zewnętrznym kryje się zlękniony pies z duszą, z cudownym sercem, który czeka na kogoś kto go pokocha i do kogo będzie mógł się przywiązać.
Daszka jest bardzo łagodna i zupełnie niekonfliktowa. Bezproblemowo odnajduje się w psim stadzie. Nie wszczyna awantur. Ma do człowieka, zwłaszcza obcego, duży dystans i nie przepada za pieszczotami. Jej natura jest wyjątkowo niezależna. Człowiek nie jest jej potrzebny do egzystencji ale jest nim zaciekawiona. Widać, że potrzebuje dużo czasu, aby ludzki dotyk przestał ją drażnić i niepokoić a zaczął sprawiać jej przyjemność. Przyszły właściciel będzie musiał uszanować jej niezależność i dać jej swobodę, a na pewno uda mu się wzbudzić po czasie w niej pieskie uczucia. Sunia trafiła do schroniska bardzo zalękniona i wystraszona. Przy każdym zbliżeniu drżała. Widać było jak bardzo boi się człowieka. Była kłębkiem strachu i paniki. Całkiem przypadkiem złapał ją dobry człowiek, kiedy ze strachu goniąc, utknęła w płocie..
Z uzyskanych informacji wiemy, że Dasza bardzo długo żyła na "kocią łapę". Aż strach pomyśleć, czy w ogóle kiedykolwiek miała swój dom. Jedzenie próbowała zdobywać z pobliskich gospodarstw rolnych i z pewnością nie raz została pogoniona kijem z podwórka, o czym świadczy jej strach przed człowiekiem. Jest bardzo czujna i zwinna a jednocześnie bardzo nieufna. Chcąc dać jej szansę, której nie dostałaby nigdy w schronisku, Daszka przez półtora miesiąca przebywała z człowiekiem - w domu tymczasowym, gdzie na nowo uczyła się życia i tworzenia więzi z człowiekiem. Obecnie jest socjalizowana i udomowiana pod skrzydłami doświadczonego szkoleniowca z wieloletnim stażem. Widać, że robi postępy. Na nowo uczy się dźwięków i różnych bodźców zewnętrznych, tak aby nie reagować na każdy hałas strachem. Uczy się chodzić na smyczy, co przy jej niezależnej naturze jest już dużym sukcesem. Ma towarzystwo innych malamutów, z którymi bardzo dobrze żyje. Nigdy nie wykazała agresji wobec człowieka, pomimo iż nieraz to właśnie on w nią tą agresję wymierzał. Jako typowy pies północy jej natura jest bardzo nietypowa. Łączy w sobie typowe cechy psa północy i wrodzoną inteligencję, a także wrażliwość i grację . Nie nadaje się do adopcji dla osób nerwowych i niecierpliwych. Jeśli jesteś doświadczoną osobą w socjalizacji zwierząt i posiadasz ogromne pokłady cierpliwości a jednocześnie jesteś gotowy i chętny aby zaopiekować się Daszą skontaktuj się ze mna a udzielę więcej informacji o jej adopcji. Niech to będzie przemyślana decyzja, a nie podjęta pochopnie pod wpływem wyglądu psa. Pamiętaj, że Ona czeka na prawdziwego przyjaciela, który zaakceptuje jej wyjątkowość i nietuzinkowość. Każdy pies zasługuje na nowe życie, szczególnie tak wyjątkowy jak Dasza! Czekam na Twój telefon.
Suczka przebywa w hotelu w okolicach Krakowa.
Warunkiem adopcji jest wypełnienie ankiety oraz wizyta przedadopcyjna. Pamiętaj!!
Pies to nie zabawka, zanim zdecydujesz się na adopcję dobrze przemyśl swoją decyzję!!
dla których szukamy domu to często po przejściach, z nieznaną przeszłością. Potrzebują czasu aby zaaklimatyzować się w nowym miejscu. Mogą brudzić, niszczyć,zachowywać się inaczej niż w schronisku/hotelu/domu tymczasowym.










